Stary blog

Z tęsknoty za wiosną. Kwietnych opowieści i wspomnień ciąg dalszy.

U progu wiosny…
Cóż, wiem, że całkiem na to za wcześnie, za oknem szaro, pluchowato, czasem z odrobiną białego puchu, który bardzo szybko zamienia się w brudną breję…
Zima w mieście to zdecydowanie nie moje klimaty.
I chociaż rozsądek  przypomina, że do wiosny pozostało jeszcze sporo czasu, nic na to nie poradzę, że wiosenne nastroje ogarniają mnie już od początku stycznia;-)
 Od pierwszych dni roku, kiedy tylko pogasną choinkowe światełka czuję, że wiosna tuż tuż.
I choć zima, a raczej jej szara i mokra namiastka, jeszcze często daje się we znaki, nic to, wiosna już czeka za progiem;-)

Właśnie się dowiedziałam, że w moim Wrocławiu startują już przebiśniegi, będę musiała poszukać, bo póki co nie mam własnych zdjęć tegorocznych wiosennych przebudzeń.
Od początku stycznia namiętnie kupuję na giełdzie kwiatowej kwiaty w doniczkach i ustawiam w domu gdzie się da.
Póki co stawiam na biel, tak trochę jeszcze zimowo.
Białe cyklameny, ciemierniki, prymule.
Prymulki, pierwiosnki, kluczyki (tak je nazywała moja Babcia, to dosłowne tłumaczenie 
z niemieckiego: Schlüsselblume). Babcia mówiła, że święty Piotr upuścił na ziemię klucze do bram niebieskich i w tym miejscu, gdzie upadły, zakwitły pierwiosnki;-) Dlatego właśnie ochrzczono je kluczykami..


W tej chwili królują w moim domu. Białe rzecz jasna, bo mam fazę na biel, na razie;-)
Prymulki, podobnie jak wiele innych kwiatów, przenoszą mnie w czas dzieciństwa.
Były w ogrodzie moich rodziców.
Kolorowe jak tęcza. Pojawiały się bardzo wcześnie i niosły nadzieję na rychłą wiosnę.
Nie było ich wtedy w domu, nie pamiętam z dzieciństwa pierwiosnków doniczkowych, tylko te ogrodowe.
Pewnie doniczkowe pojawiły się znacznie później.
Chyba dopiero w latach osiemdziesiątych zrobiły się nieco bardziej popularne jako doniczkowe. Tak sobie spekuluję , tak pamięć mi podpowiada.
Mam rację? Czy ktoś wie?
W ogrodach są bardzo dekoracyjne, cieszą oczy sporej wielkości kwiatami w wielu barwach.
W czasach mojego dzieciństwa tych kolorów było nieco mniej, ale dzisiaj to istne barwne szaleństwo;-)
Ich niewątpliwą zaletą jest to, że kwitną dosyć długo (około miesiąca).
Pamiętam, że dawno temu zakwitały z początkiem marca i już w moje urodziny, przypadające w pierwszej dekadzie marca, mogłam cieszyć oczy barwnym pierwiosnkowym spektaklem.
Dzisiaj potrafią zakwitnąć znacznie wcześniej. Jeśli tylko zrobi się trochę cieplej, ich pierwsze, nieśmiałe nieco kwiaty pojawiają się już w lutym.
To jedne z pierwszych (tuż po przebiśniegach) zwiastuny wiosny.

PRYMULKI W MIESZKANIU


Najpopularniejsze do uprawy we wnętrzach są pierwiosnki bezłodygowe (Primula vulgaris), (synonim Primula acaulis).
Podobnie jak ogrodowe mają mnóstwo barw i odcieni. Bywają też dwubarwne, czasem mają postrzępione płatki kwiatów, czy dekoracyjnie pofałdowane liście.
Podobnie jak cyklameny wolą niższe temperatury. Jeśli w domu jest zbyt ciepło, to prymulki kwitną i zdobią niezbyt długo.
Nie lubią też zbyt intensywnego nasłonecznienia, dlatego lepiej nie ustawiać ich na oknach od strony południowej czy południowo – zachodniej.
No i najważniejsze: to straszne pijaki;-) Nie wolno zapominać o podlewaniu, tak, aby podłoże miały zawsze wilgotne. 
Nie kwitną w domu zbyt długo, są raczej krótkotrwałą dekoracją. Są jednak tak dekoracyjne i można je kupić za niewielkie pieniądze, że po prostu, kiedy jedne przekwitną wymieniamy je na inne i tyle;-)))
Ja swoje po przekwitnieniu sadzę w ogrodzie. Nie wszystkie się przyjmują, ale próbować warto.


KLUCZYKI WE FLORYSTYCE


Kwiatki to wdzięczne, urodziwe i radosne, dlatego floryści chętnie wykorzystują je do tworzenia malowniczych  wczesnowiosennych aranżacji.
Pięknie zaprezentują się w koszach wiklinowych, albo jako mini ogródeczki w połączeniu z innymi wiosennymi gatunkami .
Takie urokliwe wiosenne kompozycje nie są trudne do zrobienia, wystarczy kosz, czy ozdobna donica, kilka kwitnących prymulek, odrobina mchu do osłonięcia powierzchni, ciekawie pogięta gałąź i już…wiosna wchodzi do naszych domów. I nastroje robią nam się wiosenne. 



zdjęcie pochodzi STĄD

zdjęcie pochodzi STĄD

Najefektowniej prezentują się prymulki w kompozycjach w stylu rustykalnym. W koszach właśnie, czy w połączeniu z gałęziami, patykami lub korą, na przykład brzozową.

zdjęcie pochodzi STĄD


zdjęcie pochodzi STĄD

zdjęcie pochodzi STĄD

zdjęcie pochodzi STĄD


zdjęcie pochodzi  STĄD

Świetnie prezentują się prymulki także w dekoracjach wielkanocnych.
Nie wiem, czy w tym roku jeszcze będą, jako że Wielkanoc przypada na drugą połowę kwietnia.


zdjęcie pochodzi STĄD
zdjęcie pochodzi  STĄD
A takie wielkanocne kompozycje z prymulkami i narcyzami robiliśmy dawno temu na warsztatach florystycznych.
Pisałam o tym TUTAJ
Uroczo zaprezentują się prymulki także w barwnym bukieciku.


zdjęcie pochodzi STĄD

źródło zdjęcia PINTEREST

PRYMULKOWE CIEKAWOSTKI


Że pierwiosnki są piękne i urokliwe, to wiemy wszyscy bez wątpienia.
Ale już może nie wszyscy wiedzą, że są także…smakowite;-)
Jadalne są zarówno kwiaty, jak i młode pędy oraz liście.
Z liści można ugotować zupę, z kwiatów zrobić wino, a młode pędy dodać do wiosennej sałatki.
Smakują słodkawo z owocowa nutą.
Nie jadłam, piszę to, co o nich przeczytałam.
TUTAJ znalazłam przepis na majową sałatkę szpinakową z kwiatami pierwiosnka;-)
Może ktoś się skusi?
Zdjęcie również pochodzi z TEJ strony.

A na zakończenie wieszcza słów kilka o naszym wiosennym ulubieńcu;-)

Pierwiosnek

Z niebieskich najrańszą piosnek
Ledwie zadzwonił skowronek,
Najrańszy kwiatek pierwiosnek
Błysnął ze złotych obsłonek.

Ja
Za wcześnie, kwiatku, za wcześnie,
Jeszcze północ mrozem dmucha,
Z gór białe nie zeszły pleśnie,
Dąbrowa jeszcze nie sucha(…)
                                            (Adam Mickiewicz) 

I tu już kończy się moja dzisiejsza prymulkowa opwieść.
I chociaż za oknem śnieżna zawieja dzisiaj, to każdy kolejny dzień przybliża nas wiosny.
Pozostaje nam cierpliwie czekać na \”kwiatki najrańsze\”.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. 
Do następnego pisania.

FLORENTYNA







368 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.