Stary blog

Wszystko czerwone…

Wspaniały, wakacyjny dzień. Pogoda jak  marzenie;-)
Aż trudno uwierzyć, że za chwilę lato się kończy…
Ale to dopiero za chwilę, dzisiaj są jeszcze wakacje:-)

Mała Iśka wyszła na spacer w sukience w czerwone maki.

W zielonej trawie sama wyglądała jak kolorowy kwiat

Bardzo ją interesowało wszystko, co \”piszczy w trawie\”;-)))

A najbardziej rzecz jasna kwiatuszki…

Ciocia oczywiście wpadła w zachwyt: wszystko wskazuje na to, że rośnie nowe florystyczne pokolenie;-)))
Lada dzień zaczniemy wspólne florystyczne warsztaty;-)

Popołudnie upłynęło pod znakiem czerwonych broszek zamówionych na jutro.


A oto efekty:

Razem z broszkami pozowała do zdjęć kalina koralowa, której owoce cudnie prezentują się w letnich i jesiennych bukietach.

A jutro od wczesnych godzin rannych buszuję po giełdzie kwiatowej. Baaaardzo to lubię;-)

Pozdrawiam Was jeszcze wakacyjnie i życzę pogodnego i miłego tygodnia.

PS. Tytuł posta oczywiście zapożyczony;-) Uwielbiam Chmielewską!!!

253 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.