Stary blog
Wpisy ze starego bloga
-
Już za chwilę Nowy Rok
Dlatego, zanim wyruszycie na bale i szalone imprezy, przyjmijcie ode mnie życzenia pięknego, wspaniałego i szczęśliwego roku. Coś się kończy, coś się zaczyna… Rok 2016 powoli odchodzi do przeszłości, za chwil kilka będzie…
-
Boże Narodzenie budzi we mnie dziecko, czyli refleksji świątecznych ciąg dalszy.
Przyjdź na świat,By wyrównać rachunki strat.Żeby zająć wśród nas,Puste miejsce przy stole.Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,I zapomnieć że są puste miejsca przy stole. …
-
Kilka świątecznych refleksji…
Najpiękniej bowiem jest, kiedy Piękna nie czuje się zgoła I tylko jest się, po prostu Tak, jak jest wszystko dokoła. (Leopold Staff \”Czucie niewinne\”)…
-
Radosnego świętowania…
… życzę wszystkim przyjaciołom, gościom i stałym bywalcom Groszkowo-różanego zakątka Już jutro \”wśród nocnej ciszy\” narodzi nam się Nowa Miłość i Nowa Nadzieja. Cieszmy się tym, co te narodziny ze sobą niosą. Świętujmy,…
-
Meksykańska piękność, czyli moja druga roślina grudnia
Z poinsecją mam tak jakoś dziwnie: nie mogę się zdecydować, czy ją lubię, czy też nie:) Piszę o niej na prośbę jednej z moich blogowych czytelniczek. Obiektywnie rzecz biorąc, roślina to urodziwa wielce,…
-
Ostrokrzew – moja grudniowa roślina miesiąca.
Jakiś czas temu obiecałam, że na moim blogu pojawią się cykliczne wpisy pod roboczym tytułem \”Roślina miesiąca\”. Tutaj obiecałam. Ale jak pisał onegdaj wieszcz: \”Tak by nam się serce śmiało do ogromnych, wielkich rzeczy. A…
-
-
Białe choinki krok po kroku
Załóż choinko śnieżny kożuszek, Zawiąż na czole barwny łańcuszek… (Dorota Gellner) Nasze warsztatowe choinki właśnie w…
-
Mój Adwent radosny
Witajcie kochani wierni obserwatorzy groszkowo-różanej krainy, których nie zniechęciła nawet dłuuuuga Florentyny nieobecność. Dziękuję, że jesteście. Był maj, jest grudzień… kiedy i jak to się stało, nie wiem do dziś;-) Życie pozablogowe pochłonęło…
-
Wianek majowy – rzutem na taśmę
Witam wszystkich, którzy jeszcze do groszkowo-różanej krainy zaglądają. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle… Co nieco mam na swoje usprawiedliwienie, ale sprawy to nie blogowe, nie groszkowo-różane, niespecjalnie sympatyczne, więc pisać…