Stary blog

Jeszcze w rytmie slow…

… z książką na kolanach, z kubkiem ulubionej zielonej herbaty z malinami, celebruję chwile.
Jeszcze nie muszę się spieszyć, pędzić by zdążyć z wszystkimi ważnymi sprawami.
Zapalam świece, dużo świec, w ich blasku świat nabiera przytulności i miękkości. Światło czyni cuda:)
Czas zwalnia, a ja delektuję się spokojem i kojącą ciszą.
Odkładam na chwilę książkę, by odwiedzić moje ulubione miejsca w wirtualnym świecie.
Podejrzeć, podczytać, poinspirować się, podładować akumulatory…
Fajny ten Internet;-)

Dziś na świecie trochę biało i zimowo.
Zimowa aura nie jest moją ulubioną, szczególnie w mieście.
Ale przyznać trzeba, że oszronione drzewa wyglądają bardzo malowniczo.
Oczywiście jak się je ogląda przez okno;-)))
Co innego w górach, gdzie zima na ogół prezentuje swoje najpiękniejsze oblicze.
W góry póki co nie wyjeżdżam. Miejską zimę kontempluję zza szyb.
Jutro pewnie wybiorę się na spacer.
Dzisiaj robię sobie wieczór wspomnień.
Taki mały przegląd roku, który już odszedł do przeszłości.
Był dobrym rokiem. Dużo się działo.
I w szkole i na warsztatach i w redakcji.
Intensywny, pracowity rok.
 
Styczeń sypnął śniegiem i nawet w mieście sceneria przez jakiś czas była bajkowa:
 
 

Nasze czwartkowe warsztaty od początku roku ruszyły pełną parą:


Było bukietowo i karnawałowo;-)
A jako, że karnawał 2016 był wyjątkowo krótki, a Wielkanoc wypadała bardzo wcześnie, więc już od lutego ruszyłyśmy ze świątecznym wiankowaniem.


W szkołach królowała florystyka ślubna:


Marzec całkiem już wiosenny i wielkanocny.
A i pogoda dopisywała, można było na spacerze do brzozy się przytulić;-)


Kwiecień, jak sama nazwa wskazuje, kwietny i kolorowy:


I maj, mój absolutny faworyt 2016:)

kolory, kolory, kolory:


spacery, spacery, spacery


Niezapomniana sesja dla NDiO-FLORA we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym


Z ekipą z Edicusa dekoracje w kościele


Bogaty w wydarzenia, piękny i kolorowy maj:)

Czerwiec pod znakiem świtezianek:


W lipcu Galowice i warsztaty dla dzieciaków


W sierpniu cudne świętokrzyskie wakacje;-)
Zosiu – całusy ślę;-)


A od września, tradycyjnie znowu szkoła;-)
W tym roku już tylko LIDER!


W październiku spontaniczne krakowskie spotkanie po latach;-)


A w szkole i na warsztatach królowały dynie;-)


Z LIDERKAMI na Dolnośląskim Festiwalu Dyni w Ogrodzie Botanicznym


Październikowa aura sprzyjała leśnym spacerom:


W listopadzie na warsztatach już adwentowo:

W szkole kolorowo-bukietowo:


A we FLORZE funeralnie:


I już rok zbliża się ku końcowi;-)
W grudniu niepodzielnie królowały białe choinki.

 

I nowe wyzwanie: wolontariat  w stowarzyszeniu Pomocy \”Iskierka\”
Pierwsze kartki wykonane na zajęciach z dzieciakami:
 


I tak mój florystyczny rok dobiegł końca;-)
Działo się oczywiście o wiele wiele więcej niż można było zatrzymać w kadrze.
Kolorowy, pracowity, bogaty w wydarzenia rok.
Żegnam go uśmiechem i dziękuję za to, co mi przyniósł.
 Dziękuję też  za to, że był absolutnie wyjątkowy…

Pozdrawiam serdecznie wszystkich bywalców świata Groszków i róż.
Uśmiech ślę i życzę, by nawet w pochmurne dni uśmiechało się do Was słońce. 


FLORENTYNA

135 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.