Tym razem to chyba naprawdę???
I na stałe choć mocno spóźniona, ale jednak nadchodzi…
WIOSNA moi kochani!!!!!! WIOSNA!!!!!!!!
I mam nadzieję, że już nic tego nie zmieni…
We Wrocławiu nareszcie pojawiły się krokusy:
I jest ich zdecydowanie więcej niż w ubiegłym roku.
Co prawda nie mogę tego udowodnić, bo z powodu lekkiego niedomagania (a swoją drogą kto to widział, żeby chorować wiosną???) nie biegam jeszcze po mieście. Te na zdjęciu to z najbliższej okolicy mojego domu;-)
A tuż pod domem cudnej urody puszkinia:
Myślę, że lada dzień zakwitną forsycje, bo pąki na krzewach już mocno nabrzmiały;-)
No to kochani, aby do wiosny;-)
To już niebawem!
Serdeczności ślę.
FLORENTYNA