Rok florysty,  Sezonowość we florystyce - zima

Cicha forma, wielki efekt. Szyszki w zimowych bukietach bez kwiatów

Zimą florystyka zmienia swój język. Kwiaty ustępują miejsca formom bardziej skupionym, cichym i trwałym.

Florysta, baczny obserwator natury i jej rytmu, z pewnością dostrzeże, że zimowy las wcale nie jest martwy, a brak kwiatów to nie ograniczenie, lecz wyzwanie i zaproszenie do szukania inspiracji w surowym, mroźnym krajobrazie; do uważności i celebracji detalu.

I tutaj na arenę wkraczają szyszki — niepozorne, często traktowane jak drobny dodatek — w sezonie uśpienia stają się jednym z najważniejszych materiałów budujących aranżacje i bukiety. Choć kojarzone głównie z leśnym runem, w zimowych kompozycjach mogą z powodzeniem zastąpić róże, a nawet przyćmić je swą naturalną, rustykalną urodą;-)

W monochromatycznym otoczeniu to właśnie szyszki wprowadzają do bukietów kolor i mocne akcenty. W ich zwartej, rzeźbiarskiej formie kryje się filozofia sezonowości: zgoda na spowolnienie, prostotę i ciszę.

Lubisz sezonową florystykę?

Doceniasz walory szyszek i ich niekwestionowaną urodę?

Gustujesz w leśnym, surowym klimacie i rustykalnym uroku zimowych bukietów bez kwiatów?

Jeśli tak – zapraszam Cię do szyszkowej opowieści.

Wchodzisz w to?

Opowiem Ci jak przygotować szyszki do kompozycji, jak je mocować, a także jak je modyfikować – jeśli oczywiście przyjdzie Ci na to ochota.

Jednym słowem : zdradzę Ci szyszkowe sekrety.

Zabieram Was teraz na spacer po zimowym lesie. Poszukajmy razem leśnych skarbów dla florysty;-)

Najczęściej spotkać możemy szyszki sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris). wystarczy spojrzeć pod nogi, a dostrzeżemy tam cały dywan brązowych stożków. Klejnoty zimowego lasu. Tylko zbierać;-)

Ale uwaga! – nie w każdej części kraju spotkamy lasy sosnowe. Bliżej gór więcej będzie świerków, a w świętokrzyskim – jodeł.

W okolicach Wrocławia na szczęście sosen całe mnóstwo, więc mogę się nimi cieszyć do woli;-)

Szyszki sosnowe są średniej wielkości (3-7 cm), dosyć masywne. Młode mają śliczny zielony kolor i są całkowicie zamknięte. Dojrzałe przybierają barwę brunatnoszarą. Są matowe, a po całkowitym wyschnięciu ich łuski rozchylają się umożliwiając wysyp nasion.

Popatrzcie jakie są urodziwe;-)

sosna zwyczajna (Pinus sylvestris)

Teraz wybieramy się na poszukiwanie szyszek świerkowych.

Opuszczamy tereny podwrocławskie i jedziemy nieco dalej, w kierunku Masywu Ślęży. To najbliższe Wrocławia miejsce, gdzie poczujemy klimat górskiego lasu. Im wyżej, tym świerków więcej.

Szyszki świerka pospolitego (Picaea abies) mają charakterystyczny, wydłużony i lekko zwężający się kształt.

Są dosyć długie (10-15 cm). Ich łuski są cieńsze i delikatniejsze niż u szyszek sosnowych. Są wąskie i wydłużone. Idealnie nadają się do tworzenia dynamiki pionowej w okazałych, wysokich bukietach sezonowych. Pięknie przełamują monotonię okrągłych elementów i sprawiają, że bukiet jest stzrzelisty i lżejszy optycznie.

Popatrzcie na ich elegancką smukłość.

świerk pospolity (Picea abies)

Macie już dosyć? Czy zbieramy dalej?

Szyszkowych skarbów jest znacznie więcej, więc zapraszam na dalszy spacer po lesie.

Przyjrzyjmy się teraz modrzewiowi. Jest kilka gatunków tego drzewa; najczęściej jednak spotkamy w naszych lasach modrzew europejski (Larix decidua).

W przeciwieństwie do poprzednich gatunków, szyszki modrzewia są niewielkie i filigranowe.

Mają regularny, jajowaty kształt. Czasem lekko odginają łuski, co nadaje im wygląd małych różyczek.

I te szyszeczki świetnie wpisują się w bukietowe sezonowe klimaty. Zwłaszcza, że modrzew gubi igły na zimę, a jego nagie gałązki z ciasno przytwierdzonymi szyszkami nadają bukietom wybitnie leśny, nieco surowy charakter i unikalną rzeźbiarską strukturę.

Gdzie je znajdziemy? Nie ma z tym problemu. Rosną w niemal wszystkich podwrocławskich lasach i parkach (ale przecież nie tylko tutaj; ja skupiam się na swoich rejonach, bo tutaj najczęściej je zbieram;-)

A oto i one – maleńkie i nad wyraz urodziwe;-)

modrzew europejski (Larix decidua)

Mam jeszcze co nieco w zanadrzu;-)

Gotowi? Mam nadzieję, że leśny spacer zanadto Was nie zmęczył;-)

Teraz będzie znacznie trudniej…

Panie i panowie – przed Wami jej wysokość daglezja, inaczej zwana jedlicą. W Polsce najczęściej spotkać można daglezję zieloną (Pseudotsuga menziesii), zwaną także jedlicą Douglasa.

Daglezja jest gatunkiem obcym; pochodzi z Ameryki Północnej i jest najpopularniejszym obcym gatunkiem iglastym w polskich lasach, parkach i ogrodach.

Nie na darmo nazwałam ją “jej wysokością”;-) Daglezje to najwyższe drzewa rosnące w naszym kraju.

A daglezjowe szyszki? Są absolutnie unikatowe i nie da się ich pomylić z żadnym innym gatunkiem rosnącym w Polsce. Są niezwykle dekoracyjne, dzięki trójzębnym łuskom wspierającym, które wystają spomiędzy łusek nasiennych.

Niektórzy nazywają je “mysimi ogonkami” wystającymi z szyszek;-)))

Floryści kochają daglezjowe szyszki za tę ich niezwykłość, za połączenie elegancji z pewną “nutką dzikości”. Wystające, trójzębne łuski nadają im “puszysty” wygląd i nieco czupurną strukturę. Dzięki temu bukiety i kompozycje z ich udziałem zyskują głębie i wydają się lżejsze optycznie w porównaniu z “cięższymi w odbiorze” szyszkami sosnowymi. Dodatkowo szyszki daglezjowe mają piękny, ciepły odcień jasnego brązu, który doskonale kontrastuje z ciemną zielenią igliwia.

O daglezji można długo i sporo. Opowieść o niej jest niezwykle ciekawa (łącznie z legendą wyjaśniającą “czupurność” jej szyszek). Myślę, że poświęcę jej osobny wpis, bo tutaj zaczyna zabierać sporo miejsca;-)

A przecież mam dla Was jeszcze jeden gatunek;-)

Póki co przed Wami nastroszone szyszki daglezji.

daglezja zielona (Pseudotsuga menziesii)

Kolej na jeszcze jeden obiecany gatunek.

Po szyszki tego drzewa powędrujemy raczej do parku niż do lasu.

A o jakiej roślinie mowa?

To choina kanadyjska (Tsuga canadensis). Podobnie jak daglezja przywędrowała do nas z Ameryki Północnej. Choina to drzewo ogromne, które ma swoją małą tajemnicę: rodzi miniaturowe szyszeczki wielkości ziarna bobu. Wyglądają na gałązkach jak drobna rustykalna biżuteria.

To jedne z najmniejszych szyszek iglastych. Są jasnobrunatne lub czerwonobrązowe, a ich wielkość to 1,5-2cm.

Jeśli chcemy zastosować je w bukietach, to najlepiej połączyć po kilka w grupy na drucikach, tworząc swoiste grona.

Pomimo, że maleńkie, to są pełne uroku.

Popatrzcie sami.

choina kanadyjska (Tsuga canadensis) – zdjęcie pochodzi z Pinteresta

Czy to już koniec naszego wspólnego spaceru po lasach i parkach w poszukiwaniu zimowych skarbów natury?

Na dzisiaj tak. I tak był to dosyć długi spacer.

Jednak jeśli chodzi o szyszki, jest ich znacznie więcej. Nasz dzisiejszy spacer to zaledwie mały wyimek tego, co natura ma nam do zaoferowania. Skupiłam się na gatunkach najczęściej u nas występujących i najbardziej dostępnych. Już widzę, że pominęłam sosnę wejmutkę (Pinus strobus), ale o niej następnym razem, bo wpis robi mi się nieprzyzwoicie długi;-)

Dziękuję Wam pięknie za wspólny zimowy spacer.

I oczywiście mam pytanie: które ze znalezionych przez nas szyszek najbardziej przypadły Wam do gustu?

Które najchętniej wykorzystacie w swoich zimowych bukietach bez kwiatów? Jeden gatunek? A może wszystkie wymienione?

Dajcie proszę znać w komentarzch.

A na zakończenie jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia:

Otóż nie, moi kochani. Możemy spacerować i oglądać do woli, ale wynoszenie z lasu jakichkolwiek darów natury (może oprócz grzybów i nie chronionych owoców leśnych) jest zabronione. Grożą za to wysokie mandaty.

Dotyczy to również szyszek leżących na ziemi.

Aby zbierać je legalnie w większych ilościach, należy uzyskać zezwolenie nadleśnictwa.

Ale nie martwcie się zanadto – zbieranie niewielkiej ilości szyszek do celów dekoracyjnych czy edukacyjnych jest na ogół tolerowane. Należy jednak pamiętać, aby zachować umiar i nie niszczyć runa leśnego. Przy większej ilości zawsze lepiej się upewnić, ponieważ wspomina o tym kodeks do spraw wykroczeń:

Art.  153.  [Drobne szkodnictwo leśne]

  • 1.  Kto w nienależącym do niego lesie:

1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza,

2) zbiera mech lub ściółkę,

3) zbiera gałęzie, korę, wióry, trawę, wrzos, szyszki lub zioła albo zdziera darń,

4) zbiera grzyby lub owoce leśne w miejscach, w których jest to zabronione, albo sposobem niedozwolonym,

podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Bezkarnie możemy pozyskiwać szyszki z ogrodów, lasów prywatnych (za zgodą właściciela), a także w miejskich parkach (o ile regulamin lokalny tego nie zabrania).

Natomiast kategorycznie zabronione jest zrywanie szyszek z gałęzi, grożą za to surowe kary.

Pamiętajmy o tym podczas naszych leśnych spacerów.

Jeśli do dekoracji potrzebujemy większej ilości szyszek, bez problemu możemy je kupić na giełdach kwiatowych.

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę pięknych zimowych spacerów po lesie, uważności, zimowego rytmu slow i wspaniałych szyszkowych bukietów bez kwiatów.

Do następnego wpisu;-) (najprawdopodobniej wezmę na tapet mech;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.