Stary blog

Adwentowa klasyka…

…to wieniec sporządzony z gałązek jodły lub innej iglastej rośliny z czterema świecami, które zapala się w kolejne adwentowe niedziele, odliczając w ten sposób czas pozostały do Bożego Narodzenia.
Zwyczaj ten nie jest bardzo stary; wywodzi się z pierwszej połowy XIX wieku i pochodzi z Niemiec.
Pierwszy w historii wieniec adwentowy sporządził  Johann Hinrich Wichern, ewangelicki pastor z Hamburga.
Wieńcem powstałym z dużego drewnianego koła udekorował świetlicę w prowadzonym przez siebie sierocińcu.
Wieniec miał 23 świece, każda z nich miała być zapalana w kolejny dzień adwentu.
 
Mógł być podobny do tego na zdjęciu:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zwyczaj tworzenia wieńca adwentowego bardzo szybko rozpowszechnił się w Europie, a potem na świecie, początkowo wśród wspólnot ewangelickich, a później także wśród katolików.
 
Wieniec stopniowo ewoluował: zaczęto ozdabiać go zielonymi gałązkami iglastymi, a liczba świec z czasem zmniejszyła się do czterech.
Dzisiejsze wianki adwentowe czasem daleko odbiegają od swojego pierwowzoru.
 
Nadal jednak tradycyjnym kolorem adwentowych dekoracji pozostaje czerwień, która symbolizować ma radość oczekiwania.
 
Popatrzcie na moją wersję adwentowej klasyki:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Staram się w adwentowych dekoracjach unikać bombek, rezerwuję je do stroików i ozdób świątecznych.
Często umieszczam  w wianku wstążki, ale tym razem  dekoracja miała być z materiałów naturalnych i bez kokardek;-)
 
Popatrzcie też na prace moich uczniów:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Prosimy o wyrozumiałość w ocenie, bo są to absolutne debiuty nie tylko wiankowe, ale i florystyczne;-)
 
Serdeczności ślę wszystkim miłym czytaczom i życzę miłego i owocnego tygodnia.
 
No i do następnych wianków;-)
 
 
FLORENTYNA

2 411 komentarzy