Stary blog

Co robiłam w Rzeszowie – zaległy post wspomnieniowy…

Pisałam przed świętami, że znikam na chwilę popracować w Rzeszowie.
I oczywiście miała być relacja…
Jakoś przed świętami czas tak dziwnie mi się kurczył;-)
A ponieważ aparat dalej zbuntowany, więc z konieczności posty wspomnieniowe;-)

W okresie przedświątecznym galerie handlowe prześcigają się w pomysłach mających zachęcić klientów do ich odwiedzenia.
Jeden z pomysłów był taki, aby każdy odwiedzający centrum handlowe mógł zrobić sobie stroik świąteczny i zabrać go do domu.
Oczywiście potrzebne są materiały i pomoc… I tutaj już nasza rola.
Miałyśmy pomagać  chętnym osobom w wykonaniu stroików.
I takim oto sposobem znalazłyśmy się z Kasią Nawrot-Radwan w jeden z przedświątecznych weekendów w rzeszowskiej galerii handlowej \”Nowy Świat\”.

Zainteresowanie było spore.
Stroik do domu chcieli sobie zrobić Ci całkiem mali:

Ci nieco więksi…

I Ci zupełnie już duzi;-)))


Pracy miałyśmy ogrom, ale była to praca bardzo miła:-)
Młodzi adepci florystyki z dumą prezentowali wykonane przez siebie prace:

Na zakończenie jeszcze nasze wianki, które pojechały jako dekoracja:

Pozdrowienia dla wszystkich tu zaglądających.
W następnym poście relacja z wrocławskiego weekendu w galerii handlowej.

107 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.